Przejdź do treści

Copywriting: teksty na stronę internetową pisane pod decyzję klienta.

Pisanie tekstów na strony internetowe zaczynamy od rozmowy z osobą, która realnie sprzedaje, a nie od przeglądania trzech pierwszych wyników w Google. Wywiad, mapa treści do akceptacji, teksty wszystkich podstron, korekta i wdrożenie z meta oraz linkowaniem. Teksty na stronę www od 1 500 zł netto, artykuły blogowe w abonamencie od 1 000 zł miesięcznie.

Osoba pisząca tekst na stronę firmową

Konkrety, nie obietnice.

Materiał z wywiadu, nie z wyobraźni

Zaczynamy od rozmowy na 60 do 90 minut z kimś, kto sprzedaje na co dzień: właścicielem, szefem produkcji albo handlowcem. Pytamy o zdania, które padają na spotkaniach z klientem, o najczęstsze obiekcje i o to, czego konkurencja w Twojej okolicy po prostu nie potrafi zrobić. Do tego przeglądamy zapytania ofertowe, maile i wyszukiwania, na które strona ma odpowiadać. Z tego materiału powstaje tekst.

Nagłówek obiecuje jedną rzecz i strona ją dowozi

Nagłówek, który mówi wszystko, nie mówi nic. Wybieramy jedną obietnicę (najkrótszy termin, cena podana wprost, wąska specjalizacja) i pilnujemy, żeby dwa kolejne ekrany ją potwierdzały, zamiast skręcać w opowieść o pasji i zespole. Kolejność sekcji na podstronie ofertowej jest stała: obietnica, dla kogo to jest, dowód, zakres, cena albo widełki, jedno wezwanie do działania.

Dowód zamiast przymiotników

Zdanie „profesjonalnie i kompleksowo” da się wkleić na stronę dowolnej firmy w Polsce, więc nie znaczy nic. Zamiast przymiotników wpisujemy liczby: ile trwa realizacja, ilu ludzi pracuje przy projekcie, na jakim sprzęcie, ile lat gwarancji, ile zleceń było w zeszłym roku. Kiedy w którymś punkcie nie ma czym się pochwalić, mówimy to wprost i szukamy innego argumentu, zamiast maskować dziurę ozdobnikiem.

Teksty pod wyszukiwarkę bez upychania fraz

Fraza wchodzi do nagłówka H1, do jednego H2, do meta title i do pierwszego akapitu, o ile brzmi tam naturalnie. Reszta tekstu ma pokryć temat, a nie powtórzyć to samo słowo szesnaście razy, bo strony pisane pod robota czyta się jak instrukcję pralki i widać to po czasie na stronie. Robimy warstwę tekstową: nagłówki w hierarchii, meta description, opisy alt, linki do powiązanych podstron.

Treść, którą modele językowe potrafią zacytować

Odpowiedzi składane przez wyszukiwarki i asystentów wycinają z podstron fragmenty, które da się wziąć w całości: krótką definicję, tabelę z cenami, listę kroków, pytanie z konkretną liczbą w pierwszym zdaniu odpowiedzi. Dlatego układamy treść w takie bloki i pilnujemy, żeby ceny, terminy i zakresy były zapisane w tekście, a nie tylko na grafice, z której nikt ich nie odczyta.

Blog w rytmie, który da się utrzymać

Dwa teksty miesięcznie publikowane przez rok robią więcej niż dwanaście wrzuconych w styczniu i cisza do grudnia. Tempo ustalamy pod Twój budżet, tematy planujemy na kwartał do przodu, żeby nie zaczynać każdego miesiąca od pytania, o czym piszemy. Każdy wpis prowadzi do konkretnej podstrony ofertowej. Bez tego zostaje ciekawostką, która nie ma jak wpłynąć na sprzedaż.

Jak to przebiega.

  1. 01 dz. 1-3

    Wywiad i zbiórka materiału

    Rozmowa na 60 do 90 minut z nagraniem i transkryptem, do tego przegląd zapytań ofertowych, korespondencji z klientami i wyszukiwań, które prowadzą do Twojej branży. Listę pytań dostajesz dzień wcześniej, żeby nie improwizować przy liczbach. Jeśli masz opinie klientów, dane sprzedażowe albo zdjęcia z realizacji, wchodzą do materiału.

  2. 02 dz. 3-5

    Mapa treści i nagłówki

    Zanim powstanie pierwszy akapit, dostajesz plan: lista podstron, cel każdej z nich, proponowane nagłówki i argumenty w punktach. Tu poprawki są najtańsze, bo zmiana kolejności sekcji to jedna linijka, a nie przepisywanie całej strony. Na tym etapie ustalamy też, ile żargonu branżowego zostaje w tekście.

  3. 03 dz. 5-10

    Pisanie i korekta

    Pierwsza wersja wszystkich podstron plus meta title i description, przekazana w dokumencie z komentarzami przy każdej sekcji. Zanim tekst do Ciebie trafi, przechodzi korektę: interpunkcja, powtórzenia, spójność form (raz „Państwo”, raz „Ty” to najczęstszy błąd na polskich stronach), typografia i sierotki.

  4. 04 dz. 10-14

    Uwagi i wdrożenie na stronie

    Uwagi zbieramy w jednej rundzie, w jednym dokumencie, i nanosimy w ciągu dwóch dni roboczych. Potem tekst idzie na stronę: hierarchia nagłówków, meta, linkowanie wewnętrzne, opisy alt. Jeśli stronę robi inna firma, dostaje gotowy plik z rozpisaniem, co gdzie ma trafić, i krótką notatkę wdrożeniową.

Zakresy współpracy

Policz wycenę

Teksty na stronę www

od 1 500 zł

10-14 dni roboczych

  • Wywiad 60-90 min z transkryptem
  • Mapa treści i nagłówki do akceptacji
  • Teksty wszystkich podstron
  • Meta title i description
  • Korekta językowa
  • Jedna runda uwag w cenie
Policz wycenę

Teksty plus blog z CMS

od 1 500 zł + 2 000 zł

2-3 tygodnie

  • Cały zakres tekstów podstron
  • Blog i CMS do samodzielnej edycji
  • Szkolenie z publikacji dla Twojego zespołu
  • Szablon briefu na kolejne wpisy
  • Kategorie i schemat linkowania
  • Plan tematów na pierwszy kwartał
Policz wycenę

Artykuły blogowe co miesiąc

1 000 zł/mc

dwa teksty miesięcznie

  • Dwa artykuły po około 1 500 słów
  • Research i brief przed pisaniem
  • Tematy z planu ustalonego na kwartał
  • Korekta i publikacja w CMS
  • Linkowanie do stron ofertowych
  • Fakturujemy miesięcznie, bez umowy na rok
Policz wycenę

Same teksty nie wypchną strony na pierwszą stronę Google. Plan fraz, monitoring pozycji i praca techniczna to pozycjonowanie stron internetowych rozliczane abonamentem, z osobnym cennikiem i zakresem.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje napisanie tekstów na stronę internetową?
Komplet tekstów podstron zaczyna się od 1 500 zł netto i to jest kwota realna dla strony firmowej na kilka podstron, a nie cena wywoławcza, która po briefie rośnie dwukrotnie. W górę idzie z liczbą podstron i z tym, ile materiału musimy zebrać sami, kiedy po Twojej stronie nie ma czasu na wywiad. Blog razem z CMS-em to 2 000 zł. Stałe pisanie rozliczamy abonamentem: 1 000 zł miesięcznie za dwa artykuły po około 1 500 słów. Widełki dla swojego zakresu policzysz w kalkulatorze wyceny, bez rozmowy i bez zostawiania numeru telefonu.
Ile trwa napisanie tekstów na stronę?
Dla strony firmowej na 5 do 8 podstron: 10 do 14 dni roboczych od wywiadu do wersji gotowej do publikacji. Najczęstszym powodem opóźnienia nie jest pisanie, tylko czekanie na uwagi po Twojej stronie, dlatego zbieramy je w jednej rundzie i z terminem. Sklep z kilkudziesięcioma kartami produktów albo serwis na 20 podstron dostaje osobny harmonogram, ustalany po zaakceptowaniu mapy treści.
Czy piszecie teksty pod SEO?
Tak, w warstwie tekstowej: fraza w H1, w jednym H2, w meta title i w pierwszym akapicie, hierarchia nagłówków, linkowanie wewnętrzne, opisy alt, pokrycie tematu zamiast powtarzania jednego słowa. Czego w tym zakresie nie ma: planu fraz na pół roku, monitoringu pozycji, poprawek technicznych i link buildingu. To osobna usługa abonamentowa, opisana w zakładce z pozycjonowaniem. Mówimy o tym wprost, bo sam dobry tekst rzadko wystarcza, żeby wejść wysoko na konkurencyjną frazę.
Ile poprawek jest w cenie?
Jedna runda uwag do mapy treści i jedna do gotowego tekstu. W praktyce to wystarcza, pod warunkiem że uwagi zbierze u siebie jedna osoba i przyśle je w jednym dokumencie, zamiast w trzech mailach od trzech osób z różnymi pomysłami. Kolejne rundy albo zmiana kierunku po zaakceptowanej mapie treści (na przykład decyzja, że jednak piszemy do zupełnie innej grupy) rozliczamy godzinowo i informujemy o tym, zanim zaczniemy poprawiać.
Czy mogę dostarczyć własne teksty do redakcji?
Tak i robimy tak regularnie. Dajesz opisy z ofert, stare podstrony, prezentacje handlowe albo notatki właściciela, a my tniemy powtórzenia, porządkujemy strukturę, przepisujemy słabe fragmenty i robimy korektę. Wychodzi taniej i szybciej niż pisanie od zera, a tekst zachowuje słownictwo, którego naprawdę używasz w rozmowach z klientami. Jeżeli po przeczytaniu materiału widzimy, że do użycia nadaje się jedna trzecia, mówimy to przed wyceną, a nie po oddaniu pracy.
Czy robicie samą korektę językową?
Tak, jako mniejszy zakres: ortografia, interpunkcja, składnia, powtórzenia, spójność form grzecznościowych, typografia i sierotki. Korekta nie rusza argumentacji ani kolejności sekcji, więc tekst poprawny językowo może dalej nie sprzedawać. Jeśli to zobaczymy, powiemy osobno, co jest do przepisania i ile to kosztuje. Decyzja zostaje po Twojej stronie.
Czy piszecie po angielsku?
Tak. Druga wersja językowa PL plus EN kosztuje 4 000 zł i obejmuje tłumaczenie treści, przełącznik języka oraz osobne adresy dla obu wersji, żeby wyszukiwarka traktowała je jak dwie pełne strony. Nie wpinamy w stronę automatycznego tłumacza, bo produkuje zdania, których nie da się obronić przed zagranicznym klientem, a błędy widać dopiero wtedy, gdy ktoś je już przeczytał. Wersja angielska przechodzi redakcję i korektę, tak samo jak polska.
Co jeśli nie znam swojej grupy docelowej?
To normalna sytuacja i zwykle da się ją rozwiązać w godzinę. Patrzymy na ostatnie 20 zleceń: kto zapłacił, za co, ile, kto wrócił, kto negocjował do upadłego i kogo więcej nie chcesz obsługiwać. Z faktur wychodzi opis klienta oparty na faktach, nie na wyobrażeniu z prezentacji. Kiedy firma jest nowa i nie ma historii zleceń, bierzemy zapytania, które już przyszły, rozmowy sprzedażowe i opinie klientów konkurencji.
Co robicie z żargonem branżowym?
Zostawiamy dokładnie tyle, ile trzeba, żeby specjalista potraktował Cię poważnie, a resztę tłumaczymy na język klienta. Jeśli piszesz do utrzymania ruchu, słowa w rodzaju retrofit czy sterownik PLC zostają, bo ich brak wygląda podejrzanie. Jeśli po drugiej stronie siedzi właściciel małej firmy, ten sam produkt opisujemy przez przestoje i koszt naprawy. Regułę ustalamy przy mapie treści, żeby nie kłócić się o to w połowie pisania.
Czy opisy produktów w sklepie piszecie tak samo?
Nie, karta produktu ma inne zadanie niż podstrona ofertowa. Ma zdjąć pytania, które blokują dodanie do koszyka: rozmiar, materiał, czas wysyłki, zwroty, do czego to pasuje i czym różni się od tańszego modelu obok. Do tego tabela parametrów, którą da się porównać i zacytować. Przy dużym katalogu ustalamy szablon opisu, piszemy komplet dla najlepiej sprzedających się produktów, a resztę uzupełniasz samodzielnie według wzoru. Kopiowanie opisów od producenta to najprostszy sposób, żeby sklep nigdy nie pojawił się w wynikach wyszukiwania.