Przejdź do treści

Landing page, który zamienia kliknięcie z reklamy w zapytanie.

Strona pod jedną kampanię i jedną ofertę: nagłówek zgodny z reklamą, jeden formularz albo kalendarz, pomiar konwersji od pierwszego kliknięcia. Projekt landing page zamykamy w 2-3 tygodnie, w widełkach 3 500 - 14 000 PLN netto, razem z trackingiem i testem A/B nagłówka.

Formularz na stronie kampanijnej z potwierdzeniem wysyłki

Konkrety, nie obietnice.

Jedna oferta na stronie, zero rozproszeń

Landing page ma jeden cel i jedną akcję. Bez menu i bez linków do bloga. Jeden formularz, nie trzy. Podstrona na stronie firmowej daje użytkownikowi kilkanaście wyjść, strona sprzedażowa daje jedno. Przy ruchu z reklam tę różnicę widać w koszcie pozyskania zapytania, bo za każde kliknięcie płacisz osobno.

Pierwszy ekran odpowiada na pytanie z reklamy

Powyżej zagięcia muszą stać cztery rzeczy: co oferujesz, dla kogo, dlaczego u Ciebie i co zrobić dalej. Niżej idzie rozwinięcie i zbijanie obiekcji: jak wygląda proces, ile to kosztuje, kto już z tego korzysta, co się dzieje po wysłaniu formularza. Kolejność sekcji układamy pod pytania, które klient zadaje na spotkaniu, a nie pod szablon.

Zgodność strony z reklamą

Jeśli reklama obiecuje wycenę ogrodzenia w 24 godziny, dokładnie to zdanie stoi w nagłówku landinga. Message match to najtańsza optymalizacja w całej kampanii: nie kosztuje ani złotówki budżetu mediowego, a odcina odbicia w pierwszych sekundach. Przy większych kampaniach robimy kilka wariantów nagłówka, po jednym na grupę reklam.

Formularz albo kalendarz, nie oba naraz

Formularz wygrywa tam, gdzie klient chce wycenę i nie ma ochoty na rozmowę: 3 do 5 pól, bez pytania o NIP na wejściu. Kalendarz sprawdza się przy droższych usługach, gdzie i tak trzeba pogadać, bo rezerwacja terminu odsiewa przypadkowe zgłoszenia. Wybór robimy po dwóch rzeczach: ile kosztuje Twoja usługa i jak długo trwa decyzja zakupowa.

Pomiar konwersji od pierwszego dnia

GA4 z Consent Mode, zdarzenia na wysłanie formularza, kliknięcie w numer telefonu i rezerwację terminu, parametry UTM w każdym linku reklamowym. Bez tego po miesiącu wiesz tylko, ile wydałeś. Z tym wiesz, która grupa reklam przyniosła zapytania i ile kosztowało jedno. Analityka i pomiar konwersji to osobna pozycja w wycenie: 1 200 PLN netto.

Szybkość, która obniża koszt kliknięcia

Landing budujemy jako stronę statyczną, więc treść pojawia się poniżej 1,5 sekundy także na telefonie w słabszym zasięgu. To nie jest rozmowa o technice. Ruch z Meta Ads to w większości urządzenia mobilne, a użytkownik, który wychodzi w trakcie ładowania, jest już opłacony. Google dodatkowo ocenia jakość strony docelowej, co przekłada się na stawkę za kliknięcie.

Jak to przebiega.

  1. 01 dz. 1-2

    Brief i decyzja o ofercie

    Godzina rozmowy: jaka oferta idzie na landing, do kogo kierujesz reklamy, jaki masz budżet mediowy i co dzieje się ze zgłoszeniem po wysłaniu. Jeśli oferta nie jest gotowa albo budżet nie pozwala kupić sensownego ruchu, mówimy to na tym etapie, zanim wystawimy fakturę.

  2. 02 tydz. 1

    Struktura i treść

    Szkielet sekcji, nagłówki, dowody, lista obiekcji do zbicia. Piszemy dwa warianty nagłówka głównego, żeby po starcie było co testować. Układ i teksty akceptujesz przed napisaniem kodu, więc poprawki kosztują minuty, nie dni.

  3. 03 tydz. 2

    Wdrożenie i pomiar

    Strona, formularz albo kalendarz rezerwacji, powiadomienia dla zespołu. Do tego GA4 z Consent Mode, zdarzenia konwersji, schemat parametrów UTM na każdą kampanię i test wysyłki na prawdziwym telefonie. Sprawdzamy też rzecz, o której wszyscy zapominają: czy zgłoszenie faktycznie dociera i czy ktoś je odbiera.

  4. 04 tydz. 2-3

    Start kampanii i pierwsze 30 dni

    Landing rusza razem z kampanią, nie tydzień po niej. Przez pierwszy miesiąc patrzymy na dane: skąd przychodzi ruch, gdzie ludzie przewijają, na którym polu odpadają. Kiedy uzbiera się wystarczająco dużo wejść, uruchamiamy test A/B nagłówka i zostawiamy wersję, która wygrała.

Zakresy współpracy

Policz wycenę

Landing startowy

3,5-5k PLN

10-14 dni

  • Jedna strona, 5-7 sekcji, projekt pod Twoją markę
  • Formularz z powiadomieniem na skrzynkę zespołu
  • Redakcja tekstów, które dostarczasz
  • Wersja mobilna testowana na prawdziwych telefonach
  • Analityka i pomiar konwersji jako opcja za 1 200 PLN
  • Domena i hosting na Twoim koncie
Policz wycenę

Landing kampanijny

7,5-9k PLN

2-3 tygodnie

  • Wszystko z wariantu startowego
  • Warianty nagłówka pod grupy reklam
  • Test A/B nagłówka po starcie
  • GA4, Consent Mode, zdarzenia konwersji
  • Schemat UTM i raport źródeł ruchu
  • Kalendarz rezerwacji zamiast formularza, jeśli to lepiej pasuje
Policz wycenę

Landing z systemem pozyskiwania

11-14k PLN

3-4 tygodnie

  • Wszystko z wariantu kampanijnego
  • Lead magnet PDF ze stroną zapisu (2 500 PLN)
  • Albo quiz doboru oferty z wynikiem na e-mail (4 500 PLN)
  • Strona podziękowania z kolejnym krokiem
  • Sekwencja powitalna e-mail jako osobna pozycja
  • Raport po 30 dniach z listą rekomendacji
Policz wycenę

Sam landing nie kupuje ruchu. Prowadzenie kampanii Meta i Google Ads to osobna usługa, od 800 PLN miesięcznie, a budżet reklamowy płacisz bezpośrednio do platformy.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje landing page?
Widełki to 3 500 - 14 000 PLN netto i zależą od tego, ile landing ma robić. Sama strona z jedną ofertą i formularzem zaczyna się od 3 500. Wersja pod płatny ruch, z wariantami nagłówka, testem A/B i pełnym pomiarem konwersji, mieści się w 7,5-9 tys. Landing z lead magnetem albo quizem doboru oferty to 11-14 tys. Orientacyjną kwotę policzysz sam w kalkulatorze wyceny: moduł landingu kampanijnego kosztuje 4 000 PLN, analityka 1 200 PLN, lead magnet 2 500 PLN, quiz 4 500 PLN. Konkretną kwotę punktową dostajesz po briefie.
Ile trwa wykonanie landing page?
Wariant startowy zamykamy w 10-14 dni, landing pod kampanię w 2-3 tygodnie, wersję z lead magnetem albo quizem w 3-4 tygodnie. Terminy liczymy od momentu, w którym mamy komplet materiałów: ofertę, cennik albo widełki, zdjęcia i dostęp do domeny. W praktyce projekty przeciąga brak treści po stronie klienta, nie kod. Jeśli kampania ma ruszyć w konkretnym dniu, ustalamy tę datę na briefie i planujemy prace wstecz od niej.
Czy potrzebuję osobnej domeny pod landing page?
Zwykle nie. Najlepiej postawić landing w podkatalogu istniejącej domeny, na przykład twojafirma.pl/oferta. Zyskujesz na zaufaniu, bo adres zgadza się z nazwą firmy widoczną w reklamie, i nie budujesz historii nowej domeny od zera. Osobna domena ma sens w dwóch sytuacjach: promujesz produkt pod inną marką albo landing ma żyć niezależnie od strony firmowej. Na cenę wdrożenia nie wpływa to w żadnym z wariantów.
Czy landing page wystarczy zamiast strony firmowej?
Zależy, skąd bierzesz klientów. Jeśli cały ruch kupujesz w reklamach i sprzedajesz jedną usługę, landing wystarczy na start i jest tańszy. Jeśli klienci szukają Cię w Google, sprawdzają realizacje, czytają o zespole i porównują Cię z konkurencją, jedna strona tego nie udźwignie: nie ma na czym budować widoczności w wyszukiwarce ani zaufania. Wtedy sensowniejsza jest pełna strona firmowa, a landing dokładany do niej pod konkretną kampanię.
Jak mierzycie konwersję z landing page?
GA4 z Consent Mode plus zdarzenia na każdą istotną akcję: wysłanie formularza, kliknięcie w numer telefonu, rezerwację terminu, pobranie materiału. Do tego parametry UTM w linkach reklamowych, żeby dało się rozdzielić wyniki na kampanie i grupy reklam. Przy Meta Ads wpinamy też Pixel. W raporcie liczą się trzy liczby: ile przyszło zapytań, ile kosztowało jedno i z którego źródła. Reszta wskaźników bywa ciekawa, ale nie zmienia decyzji o budżecie.
Czy prowadzicie też kampanię, czy tylko robicie stronę?
Robimy jedno i drugie, ale to osobne usługi. Prowadzenie kampanii Meta i Google Ads zaczyna się od 800 PLN miesięcznie, a budżet reklamowy płacisz bezpośrednio do platformy, z własnej karty. Nie bierzemy procentu od budżetu mediowego, bo to konflikt interesów. Jeśli masz już swojego specjalistę od kampanii, oddajemy landing razem z dokumentacją zdarzeń i schematem UTM, więc może pracować na danych od pierwszego dnia.
Co jeśli landing nie konwertuje?
Najpierw sprawdzamy, czy jest z czego liczyć, bo przy kilkudziesięciu wejściach nie da się orzec niczego sensownego. Potem idziemy po kolei: czy reklama obiecuje to samo, co nagłówek, czy formularz nie pyta o za dużo, czy ofertę da się zrozumieć w pięć sekund, czy zgłoszenia w ogóle docierają. To ostatnie okazuje się przyczyną zaskakująco często. Nagłówek testujemy A/B. Czasem wniosek jest niewygodny: problemem nie jest strona, tylko cena albo sama oferta. Mówimy to wprost, zamiast sprzedawać kolejną iterację.
Kiedy landing page nie ma sensu?
Przy małym budżecie mediowym. Jeśli na reklamy możesz przeznaczyć kilkaset złotych miesięcznie, ruchu będzie za mało, żeby cokolwiek zoptymalizować, a strona będzie zwracać się bardzo długo. Bez gotowej oferty też odradzamy: landing nie sprzeda czegoś, czego nie umiesz opisać jednym zdaniem. I bez planu na ruch, bo jedna strona nie wypozycjonuje się sama na konkurencyjne frazy. W tych trzech przypadkach uczciwiej jest wydać pieniądze na stronę firmową albo na pozycjonowanie.
Czy mogę mieć kilka landingów pod różne kampanie?
Tak i zwykle to się opłaca. Osobna strona pod każdą usługę albo grupę odbiorców daje lepszą zgodność z reklamą niż jedna strona dla wszystkich. Kolejne wersje są tańsze od pierwszej, bo powstają na tym samym systemie sekcji i tym samym pomiarze: zmienia się treść, nagłówek i dowody, nie cała konstrukcja. Wyceniamy je jako dodatkowe podstrony, nie jako nowy projekt.